Skróty klawiszowe:

rozmiar tekstu: A A A

ITCOMP - internet, telewizja, telefon
Ankieta

W tej chwili nie ma żadnych ankiet w serwisie.

archiwum ankiet
Ciekawostki
  • W 1669 r. Kromołów - najstarszą dzielnicę Zawiercia w drodze na swoją koronację odwiedził król Polski Michał Korybut Wiśniowieckiwięcej
  • Pierwsza wzmianka o jednej z obecnych dzielnic Zawiercia pochodzi z 1220, z dokumentu biskupa krakowskiego Iwo Odrowąża w którym jako osobna wieś wymieniona jest w staropolskiej formie Zirkowycze obecna dzielnica Żerkowicewięcej
  • Klub Sportowy Warta Zawiercie powstał w 1921 roku. W latach 1930 oraz 1932 Warta uczestniczyła w barażach o I ligę. Obydwa mecze zakończyły się jednak porażką.więcej

Marek Różycki jr. LEON NIEMCZYK - Tytan Pracy - Leon Zawodowiec

Strona główna » Aktualności » Marek Różycki jr. LEON NIEMCZYK - Tytan Pracy - Leon Zawodowiec

LEON NIEMCZYK (1923 - 2006) jest REKORDZISTĄ ŚWIATA W LICZBIE ZAGRANYCH RÓL. W ciągu ponad półwiecznej kariery zagrał w około 400. filmach polskich i ponad 150. zagranicznych. Na drugim miejscu znalazł się był JOHN WAYNE, który pojawił się w... "zaledwie": 175. filmach....

"Niemczyk był aktorem bardzo wiarygodnym, bardzo skromnym, nigdy nie fałszował, potrafił bezbłędnie grać piekielnie trudne role. Mówiliśmy na niego Leon zawodowiec" - wspominał aktora reżyser Filip Bajon. "Niemczyk sam nie doceniał tego, co zrobił" - dodał Bajon. 83-letni aktor zmarł w środę, 29 listopada 2006 roku. Od niedawna chorował na raka.

Według Bajona, Niemczyk zasłynął przede wszystkim rolami prawdziwych mężczyzn. "To byli mężczyźni, którzy niczego nie udawali, którzy ponosili za siebie odpowiedzialność i nigdy się nie tłumaczyli" - powiedział reżyser.
 
Z Bajonem zgadza się aktor Olgierd Łukaszewicz, według którego rola Niemczyka w "Nożu w wodzie" była przełomową dla współczesnego polskiego aktorstwa.

"Pokazanie silnego mężczyzny, amanta, typu macho, to było coś nowego w przeciwieństwie do znanych nam wtedy ról mężczyzn romantycznych" - podkreślił Łukaszewicz.

Bajon wspominał zaś, jak ogromne wrażenie zrobiła na nim współpraca z Niemczykiem przy realizacji spektaklu telewizyjnego "Hrabia" w 1998 roku. Bajon reżyserował ten spektakl, Niemczyk grał główną rolę - hrabiego Bielińskiego. Fabuła tej sztuki osnuta była wokół procesu sądowego członków Towarzystwa Patriotycznego, oskarżonych o zbrodnię stanu i współpracę z dekabrystami.

"Byłem zachwycony grą Niemczyka. To była piekielnie trudna rola. Tam były olbrzymie, bardzo, bardzo długie teksty prawnicze. Ja robiłem długie ujęcia. Leon Niemczyk miał wtedy 75 lat i on się nigdy nie mylił" - opowiadał Filip Bajon.  „Prywatnie Niemczyk był bratem łatą, potrafił pięknie opowiadać, był bardzo, bardzo skromny".

O pięknie życia Leona Niemczyka wspomina też aktor Jan Nowicki: „- Leon żył wspaniale, żył w zgodzie z samym sobą. Tak jak pięknie żył, tak pięknie odszedł. Dla mnie odszedł ktoś bardzo szczególny".

"Szczególna osoba to ta, która jest nie do podrobienia. Każdy z nas jest jakąś indywidualnością, jakąś osobną książką, ale niektóre można skopiować. Leon był nie do skopiowania. Takich ludzi już nie będzie, z takim życiorysem" - mówił Jan Nowicki. Podkreślił, że Niemczyk był znakomitym aktorem teatralnym, którego on sam zapamiętał jeszcze z Teatru Powszechnego w Łodzi.

"Miał pełen powagi stosunek do świata. Ale okłamywał i prowokował wszystkich dookoła tymi kobietami. To wszystko była kompletna bzdura. To cechuje ludzi bardzo wrażliwych, którzy swoją wrażliwość ukrywają przed światem" - uważa Jan Nowicki.

"To, co Leon przeżył, wypił, wyśpiewał, wytańczył, wypalił, zabiłoby dziesięciu byków. On miał żelazne zdrowie. Gdzieś w końcu coś musiało go dopaść. Nade wszystko Leon był do końca mężczyzną. Miał 83 lata, a przecież po świecie chodzą 35-letnie, 40-letnie kapcie, jakieś męskie klony" - mówił Jan Nowicki.

"Taki facet jest nie do powtórzenia, bo ta Polska jest nie do powtórzenia, tamten czas, wojna, specyficzny klimat PRL-u." - dodał aktor. Nowicki przypomniał, że Leon Niemczyk często żartował, że miał twarz, która "nie nadawała się dla komunistów".

Zgadza się z nim Janusz Zaorski. "Pamiętam go m.in. z filmu „Godziny nadziei” Jana Rybkowskiego, z 1955 roku. Przecież to było 55 lat temu! Grał tam amerykańskiego żołnierza i tańczył rock\'n\'rolla. Oglądałem to jako dzieciak i był dla mnie synonimem Ameryki" - podkreślił reżyser.

Zaorski dodał, że Niemczyk dał się poznać widowni na całym świecie jako Andrzej z Noża w wodzie w reżyserii Romana Polańskiego. "Jako jedyny zagrał tam mówiąc swoim głosem" - podkreślił Zaorski. Reżyser dodał, że Niemczyk "kochał życie i uwielbiał zabawę". "Dlatego obsadziłem go w teatrze, w Przygodach dobrego wojaka Szwejka jako porucznika Lucasa" - tłumaczył Zaorski.

Aktora wspomniał też krytyk Tadeusz Sobolewski. "Ten bodaj najpłodniejszy z polskich aktorów filmowych zawsze będzie kojarzyć się ze złotym okresem polskiego kina, przełomu lat 50. i 60." - powiedział Sobolewski.

Jego zdaniem, Niemczyk odnajdywał się we wszystkich gatunkach filmowych: kryminałach, filmach psychologicznych, komediach i filmach kostiumowych.

"Miał pewną chropowatość i nonszalancję aktorów amerykańskich. Spotkałem go w latach 90. na planie dokumentu telewizyjnego o historii kręcenia filmu „Pociąg”. Spędziliśmy noc w prawdziwym pociągu razem z Jerzy Kawalerowiczem, Lucyną Winnicką i Janem Laskowskim. Leon Niemczyk wydawał się najmłodszy z tego towarzystwa, palił cygaro, sypał wspaniałym anegdotami, robił wrażenie człowieka i aktora spełnionego, smakosza życia. Nigdy nie zapomnę tej nocy" - powiedział Sobolewski.

Reżyser jednej z najsłynniejszych ról Niemczyka (w "Pociągu") Jerzy Kawalerowicz zwrócił uwagę na wybitnie filmowy potencjał aktora.

"To był aktor typowo filmowy. To było bardzo nietypowe dla polskich aktorów, ale właśnie Leon Niemczyk był niezwykle wyczulony na kamerę. Spotkałem się z nim dwa razy, raz przy Celulozie, drugi raz przy realizacji Pociągu. Przy pracy nad tym drugim filmem Niemczyk zaskoczył mnie swoją grą. Potrzebowałem takiego zwykłego pasażera, zwyczajnego faceta, a on dodał tej postaci niezwykłej tajemnicy i głębi" - powiedział Kawalerowicz.

Niemczyka wspominał też Kazimierz Kaczor (pracował z Niemczykiem przy serialu "Złotopolscy").

"Pan Leon był człowiekiem o dużym poczuciu humoru, chętnie opowiadał, ale i słuchał anegdot. Przy tym był człowiekiem dobrotliwym i prawym. W imię tej prawości gotów był mówić prawdę, nawet dosyć ostro. Ale dzięki urokowi osobistemu, to mówienie prawdy nikomu nie robiło przykrości" - powiedział Kazimierz Kaczor.

O aktorze wypowiedział się też jego kolega z Teatru Powszechnego w Łodzi - Michał Szewczyk, który wspomina go jako wielkiego kawalarza.

"Ukułem sobie takie powiedzenie, że Leon nie przychodzi do teatru po to, żeby grać, tylko robić kawały. Wymyślał różnego rodzaju rzeczy, czasami nawet kosztowne dla niego, bo był np. karany utratą dniówek, ale nie mógł się oprzeć pokusie" - powiedział Szewczyk.

"Był świetnym przyjacielem, kolegą i aktorem. Nawet nie zdawaliśmy sobie sprawy jakim on był świetnym aktorem komediowym. Cały czas otrzymywał role amantów, bo był dosyć urodziwy, a on miał ogromne pokłady poczucia humoru. Był rzeczywiście bardzo zdolnym aktorem" - podkreślił Szewczyk.

*   *   *   *   *   *   *   *   *   *   *   *   *   *   *   *   *

Leon Niemczyk był jednym z najbardziej znanych, cenionych i pracowitych polskich aktorów. Jak już wspomniałem, na swoim koncie miał ponad 550. ról, z których najbardziej znane to występy w produkcjach "Nóż w wodzie", "Vabank", "Pociąg" czy "Odwet", czy serialach "Złotopolscy" i "Na dobre i na złe". Sam twierdził, że był sześciokrotnie żonaty (m.in. Kubanką, Niemką i Jugosłowianką), choć jedynie dwa z jego małżeństw były potwierdzone. Niemczyk zmarł na raka płuc 29 listopada 2006 roku. 15 grudnia 2013 roku minęła 90. rocznica jego urodzin. Z tej okazji przypomnijmy jego sylwetkę oraz najważniejsze role.

Leon Niemczyk w czasie wojny brał udział w walkach ruchu oporu, uczestniczył w Powstaniu Warszawskim, był zesłany na roboty do Niemiec. Służył w 444 batalionie III Armii gen. Pattona. Do kraju powrócił w 1947 r., przez sześć miesięcy był wieziony na Koszykowej. Kiedy został zwolniony, wyjechał na Wybrzeże. Właśnie tam rozpoczęła się jego kariera aktorska. Na początku występował w amatorskim teatrze w Stoczni Gdańskiej, potem pojawił się na scenie teatru Wybrzeże. Dyplomowanym aktorem został w 1952 r., wtedy zdał w warszawskiej PWST egzamin eksternistyczny.

Do końca lat siedemdziesiątych pracował w teatrach, m. in. w Łodzi, Bydgoszczy. W filmie zadebiutował w 1953 r. w obrazie "Celuloza" Jerzego Kawalerowicza. Trzy lata później pojawił się w "Nikodemie Dyzmie" z Adolfem Dymszą, a zaraz potem w "Człowieku na torze". Większą rolę dostał w komediodramacie Andrzeja Munka "Eroica". W ciągu dwóch lat wystąpił w dwóch ekranizacjach prozy Marka Hłaski: w 1958 roku to był "Ósmy dzień tygodnia" Aleksandra Forda, a w następnym "Baza ludzi umarłych" Czesława Petelskiego, który w opinii Niemczyka jest najlepszym filmem polskim. Znaczącą rolą była jego kreacja w "Pociągu" Jerzego Kawalerowicza ze Zbigniewem Cybulskim. W 1960 roku ponownie współpracował z Fordem na planie "Krzyżaków", a rok później z Petelskim przy okazji "Ogniomistrza Kalena".

Jednak jednym z jego najważniejszych osiągnięć jest rola w "Nożu w wodzie" Romana Polańskiego z 1961 roku, która przyniosła mu ogromne uznanie krytyki. Potem był niewielki występ w "Rękopisie znalezionym w Saragossie" Jerzego Hasa oraz pierwszy w NRD-owskiej produkcji "Zamrożone błyskawice". W 1968 roku pojawił się w "Stawce większej niż życie" oraz "Hrabinie Cosel". Następnie był telewizyjny film Jerzego Gruzy "Przyjęcie dziesięć osób plus trzy" ze Zdzisławem Maklakiewiczem, "Potop" Jerzego Hoffmana, serial "Czterdziestolatek", "Vabank" Juliusza Machulskiego i "Wielki Szu" Sylwestra Chęcińskiego. Obok Piotra Fronczewskiego zagrał w "Akademii Pana Kleksa" i "Podróżach pana Kleksa". W międzyczasie był "O-bi, O-ba - Koniec cywilizacji" i "Szaleństwa panny Ewy", a potem – "Sonata marymoncka" i "Pogranicze w ogniu". W 1988 roku pojawił się w serialu "W labiryncie", a rok później w "Konsulu".

Lata dziewięćdziesiąte zaczęły się od występu jako sekretarza w "Rozmowach kontrolowanych". Potem można go było zobaczyć w serialach "Kuchnia polska", "Matki, żony i kochanki", "Złotopolscy", "Na dobre i na złe", "Pierwsza miłość" i "Pensjonat pod Różą". W międzyczasie nie zaniedbywał oczywiście dużego ekranu. Zagrał w kilku filmach Olafa Lubaszenki: "Sztos", "Chłopaki nie płaczą", "Poranek kojota" i "E=mc2", a na następnie w "Patrzę na ciebie, Marysiu" Łukasza Barczyka, "Nienasyceniu" Wiktora Grodeckiego oraz "Ubu król" Piotra Szulkina. Jego ostatnimi filmami były "Po sezonie" Janusza Majewskiego oraz "Szatan z siódmej klasy" w reżyserii Kazimierza Tarnasa. Pojawił się także w "Inland Empire" Davida Lyncha.

W swojej kolekcji nagród i odznaczeń miał Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski, Złota Żabę oraz nagrodę miasta Łodzi. Ma także swoją gwiazdę w Alei Gwiazd na ulicy Piotrkowskiej w Łodzi oraz dłoń odciśniętą na Promenadzie Gwiazd w Międzyzdrojach.

 

czytano: 3551 razy

autor: zawiercie24.info

data dodania: 2014-03-01 13:05:22

Wasze komentarze

dodaj komentarz
wszystkich komentarzy: 10

  • Apolonia Sakowska, Wilno data dodania: 2014-03-09 01:31:51

    LEON NIEMCZYK... Aktor-rekordzista w ilości zagranych ról i filmów,Wielki,skromny, wiarygodny, szczególny nie do podrobienia, człowiek dobrotliwy i prawny, mówił prawdę nawet ostro, lecz czynił to kulturalnie, że się nikt nie obrażał. Aktor z wielkim poczuciem humoru, przychodził do teatru niekiedy nie po to, żeby grać, lecz robić kawały; świetny przyjaciel,kolega, zdolny i bardzo pracowity. W filmach czy w teatrze w każdej roli, nawet w najmniejszej, dla widza był najważniejszą przyciągającą siłą. Wrodzony talent aktorski, inteligencja, urok osobisty, dobroć, wysoka poprzeczka, jaką sobie wyznaczył, przyczyniły się do genialności w jego pracy. Spuściznę filmową i teatralną, którą po sobie zostawił, będzie zasilać polską kulturę jako fenomenalny przykład dla artystów kina i teatru, a młody widz będzie poznawać klasykę polskiej kultury. Z ogromnym ciepłem, życzliwością i empatią przedstawił nam swego ulubieńca Pan Marek Różycki Jr, zresztą jak i wielu innych zasłużonych postaci dla polskiej kultury. Dzięki Panu Markowi, poznajemy Wielkich Ludzi, Wielkiej Polskiej Kultury. Dziękuję.

  • Ewa Wołoczko data dodania: 2014-03-03 14:04:49

    Pięknie to napisałeś Marku . Jak zwykle pięknie i rzeczowo to napisałeś . Z przyjemnością się czyta i wspomina Wielkiego Aktora.......

  • Lidia data dodania: 2014-03-02 20:59:09

    Marku...rzeczowy, spokojny i znakomity tekst.Piszesz znakomicie!

  • Marr jr. data dodania: 2014-03-02 16:08:49

    ZNAMIENNY FRAGMENT OSTATNIEGO WYWIADU LEONA ZAWODOWCA: LEON NIEMCZYK : -- Polskiej kinematografii brakuje obecnie Mądrych Ludzi. I znakomitych scenariuszy. Nie można zrobić dobrego filmu bez dobrego scenariusza. A nasze scenariusze pozbawione są w ogóle filmu. Nawet te, które do kin przyciągają liczną widownię, jak na przykład komedie romantyczne „Tylko mnie kochaj” i „Ja wam pokażę”? Kiedy przeczytałem ich recenzje, byłem zażenowany. Nie mam nawet ochoty tego oglądać. Wolę drzemać. -- Jest jakiś okres w polskim kinie, który wspominałby Pan dobrze? LEON NIEMCZYK : -- Powiem tak: nigdy nie należałem do partii i całą tą politykę miałem gdzieś. Niemniej jednak uczciwie powiem, że w PRL-u bardzo dbano o filmy, o szeroko rozumianą kulturę ! - znacznie, znacznie bardziej niż dzisiejsze władze. Teraz to jest Rozpaczliwa Historia. Nie kręci się nic. Kręcą się tylko cwaniacy, jacyś geszefciarze, którzy chcą robić kasę na byle gównie !...

  • Maria W. data dodania: 2014-03-02 13:09:14

    Leon Niemczyk to mój ulubiony aktor. Przed laty obejrzałam świetny film “Nóż w wodzie” i od tej pory jestem zafascynowana Niemczykiem. W każdej roli jest znakomity. Marku - dziękuję i pozdrawiam serdecznie :)

  • Lidia data dodania: 2014-03-01 23:16:10

    Leon Niemczyk...jeden z najbardziej znanych, cenionych i pracowitych polskich aktorów. .... Marku,jestem pod wrażeniem Twojej twórczości...pozdrawiam.

  • Grażyna Kornarzyńska data dodania: 2014-03-01 21:27:45

    Bardzo rzetelnie przeprowadzona analiza życia jednego z największych polskich aktorów. Dopiero teraz dowiedziałam się, że Leon Niemczyk walczył w Powstaniu Warszawskim, że został wywieziony do Niemiec... Takie przeżycia zawsze pozostawiają w psychice duży ślad, czynią człowieka innym, lepszym... Może to stąd Jego pewna tajemniczość tak odczuwalna w filmie \"Pociąg\"... Obejrzałam film kilkakrotnie i za każdym razem odkrywałam coś innego, nowego. \"Wygrał\" nawet z moim ulubionym aktorem - Zbigniewem Cybulskim. Wspaniałą atmosferę tworzyła tu także świetna wokaliza Wandy Warskiej - ale to tak na marginesie... Cudowną kreację stworzył w Filmie Romana Polańskiego \"Nóż w wodzie\". Aktor nieszablonowy, obdarzony magicznym emploi i cudownym głosem, który docierał tam, gdzie nie dociera większość fraz - prosto do serca. To była chyba jedna z tajemnic Jego największego powodzenia... Kiedyś przeczytałam, że Leon Niemczyk był królem aktorów drugiego planu, rzeczywiście - aktor grał w bardzo wielu filmach małe, zdawałoby się epizodyczne role: Jego magia potrafiła jednak sprawić, że te \"maleństwa\" zawsze były zauważone, potrafił nadać im rys własnej osobowości... Poza tym fantastyczna mimika i cudowne spojrzenie, które grało... wspaniale grało...

  • Marta Paciorek-Grabińska data dodania: 2014-03-01 20:02:15

    LEON NIEMCZYK zaznaczał wielokrotnie ""Jestem aktorem do wynajęcia. Nie jestem w równie wygodnej sytuacji, co aktorzy, którzy mówią, że przebierają w rolach jak w ulęgałkach. Ja nie przebieram. Dzisiaj trzeba grać. Dopóki jeszcze mam siły i działają moje szare komórki, dopóki na chleb nie mówię ...ptaptja - to chcę grać. Naturalnie, jeżeli będą mnie jeszcze chcieli, wciąż jeszcze mam "apetyt na czereśnie"". Będąc bardzo sugestywnym w rolach, tworząc postaci "z krwi i kości", bezwzględnie przykładał się do każdej roli: by opanować np. szermierkę - przez pół roku, dzień w dzień był pilnym uczniem samego mistrza Claude Cariesa (tego, który przygotowywał aktorów do ról w "Trzech muszkieterach", "Szecherezadzie", czy tez "Fanfanie Tulipanie"). Stworzył role różnorakie, interesujące, pełne, nie tracąc sił i możliwości na...malkontenctwo. Takim Go zapamiętam. MARKU, wiele robisz dobrego dla PAMIĘCI naszych wybitnych ludzi kultury...Dziękuję...

  • Jadwiga Schmoigl data dodania: 2014-03-01 19:59:42

    Byl wspanialym, wybitnym aktorem…! Zagral w TYLU rolach…Prawdziwy TYTAN pracy, a przeciez aktorem zostal (ponoc) przypadkowo… Cezary Pazura, powiedzial ; …Niemczyk byl WIELKI nawet w epizodach… Jego zycie bylo bardzo barwne – pasjonowalo Go kino i kobiety…Byl GWIAZDA, ktora mozna bylo dotykac…skromny, usmiechniety, normalny czlowiek…! Aktor swiatowej klasy !!! Wiele niezapomnianych rol…“Baze ludzi umarlych” uwazal za najlepszy film polski !!! Podobno, grob Leona Niemczyka nigdy nie moze zmiescic zniczy, ktore ustawiaja milosnicy Jego AKTORSKIEGO MISTRZOSTWA !!! Pieknie napisales Marku…bardzo dziekuje !!! Wzruszajace sa rowniez wzmianki nt.okresu wojennego…Cudownie takze wspomina . WIELKIEGO MISTRZA…i czarujacego LEOSIA - znakomity Pan Jerzy Antczak...!!! Szczesliwi , ktorym dane bylo pracowac i zyc w poblizu tego NIECODZIENNEGO aktora i mezczyzny.

  • Krystyna Kanin data dodania: 2014-03-01 19:17:13

    Leon Zawodowiec, jakie to trafne określenie zawód aktorski w pełnym wymiarze,..Praca,praca do końca ten sam pełen uroku Leon Niemczyk,grał jakby nigdy nie miał zejśc ze sceny,zawsze ta ,,Wysoka klasa\'\'i gra z swobodną elegancją..Piękne wspomnienie,już nie ma takich ludzi , takich aktorów ..Zostaje nam wspomnienie,.. Piękne to wspomnienie zostanie w pamięci.Dobrze,że Pan Marek Różycki jr.przybliża nam sylwetki naszych świetnych aktorów....

Linki

Jurajski Portal Informacyjny
ul. Szymanskiego 20/21, 42 - 400 Zawiercie

tel.: 797 451 414
e-mail: kontakt@zawiercie24.info

Zawiercie Jurajski Portal Informacyjny. informacje, aktualnościi, sport, turystyka, kultura, gospodarka. Skuteczna reklama, bezpłatne ogłoszenia drobne. Ciekawe zdjęcia i filmy.
Poleć stronę
Zapytanie
Facebook
Wersja mobilna